Oto jeden z całej serii "chmurkowych" timelapsów które nagrałem w ciągu 2 dni wakacji 2009, po części test, po części materiały do wykorzystania później. Tym razem jednak posłużyłem się kamerą - Sony Z1E, laptopem i odpowiednim oprogramowaniem, dzięki któremu wszystko poszło gładziutko. Do jakości materiału robionego lustrzanką trochę brakuje, ale to wszystko kwestia ustawień. Jak będzie cieplej znów się pobawię :)