Pierwszy filmik (pro bono) skręcony lustrzanką - Canonem 7D :) Kamera panasonica idzie na przebitkę na czajnik, bo mój nowy nabytek daje cud-miód-ostry-jak-żyleta obrazek! Technicznie: 10 min. surówki nakręconej w trybie 720@60p, migawka@100, iso@320/640, z użyciem 3 obiektywów (zeiss 20mm f2.8, porst 35mm f1.8, takumar 50mm f1.4). Pociachane, zmontowane, obrobione (lekka korekcja kolorów jedynie) i gotowe :) Pytany o końcowy wybuch odpowiadam: wybuch musiał być! :) Nagrałem trochę materiału na greenboxie z Fotą Step w wakacje, a że w kluczowanie mam rzadko okazję się pobawić i sobie obiecałem, że wykorzystam ten materiał, to w końcu to zrobiłem :)
2 odpowiedzi do “Fota Step Dance, Dance, Baby”
tomek:
ale jeszcze odnośnie tego wybuchu, co on naprawdę naprawdę musiał tam być?;-)
ale jeszcze odnośnie tego wybuchu, co on naprawdę naprawdę musiał tam być?;-)
musiał – nie musiał,
chciałem – to dałem ;)